Fototheka http://fototheka.pl O fotografii i podróżach Fri, 16 May 2014 08:13:41 +0000 pl-PL hourly 1 http://wordpress.org/?v=3.5 Deszczowa Praga http://fototheka.pl/deszczowa-praga/ http://fototheka.pl/deszczowa-praga/#comments Fri, 01 Feb 2013 13:29:41 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=261 Oto obiecane wcześniej zdjęcia z deszczowej Pragi :) W lutym 2012 spędziliśmy z Anią weekend w tym mieście. Pogoda niestety średnio dopisała, co odzwierciedla nieco ponury, czarno-biały charakter zdjęć.

Czeska Praga to przede wszystkim pełna turystów, ogromna starówka. Największe tłumy spacerują oczywiście w okolicach Mostu Karola i Hradczan, ale warto zapuścić się także w inne zakątki miasta. Dużo urokliwych zakątków znajduje się także w dzielnicy żydowskiej (Josefov). Miłośników historii zaciekawi zapewne plac Wacława (Vaclavske Namesti), który był świadkiem ważnych dla Czechów wydarzeń. Dziś to także modna dzielnica handlowo-rozrywkowa.

Zdaniem autora, a także innych osób, z którymi miałem okazję na ten temat rozmawiać, w Pradze znajduje się jedno z najpiękniejszych wnętrz nie tylko w naszej części Europy, ale także na świecie. Jest to sala biblioteczna w strahovskim klasztorze. Komnatę można podziwiać wprawdzie jedynie „zza progu”, jednak nawet w takich okolicznościach (a może właśnie szczególnie w takich – dystans dodaje jej jeszcze więcej majestatu) biblioteka robi kolosalne wrażenie. Nie wiedzieć czemu bardzo rzadko wymieniana jest w przewodnikach jako jedna z głównych atrakcji. Będąc w Pradze po prostu nie można jej pominąć.

biblioteka

W klasztorze znajdują się dwie sale (Teologiczna i Filozoficzna). Obie są unikalne, ale ta druga (widoczna również na zdjęciu powyżej) pozostaje w pamięci na długo.

]]>
http://fototheka.pl/deszczowa-praga/feed/ 0
Gdy nie dopisze pogoda… http://fototheka.pl/gdy-nie-dopisze-pogoda/ http://fototheka.pl/gdy-nie-dopisze-pogoda/#comments Fri, 25 Jan 2013 13:00:19 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=243 Zdjęcia wykonane na urlopie, w czasie którego brakowało słońca, nie muszą być nudne. Trzeba tylko zadbać o dobry kadr i spędzić kilka chwil więcej na edycji w Photoshopie, aby fotografie uatrakcyjnić w odbiorze. Oto jeden z pomysłów.

W lutym 2012 roku spędziliśmy z Anią weekend w czeskiej Pradze. Nie dopisała niestety pogoda i przez cały nasz pobyt (z wyjątkiem jednego krótkiego popołudnia) utrzymywało się zachmurzenie, a z nieba leciał deszcz. Pozornie – warunki fotgraficznie nieciekawe, ni to zima, ni to lato w mieście. Wróciliśmy do domu z mnóstwem mniej-więcej podobnych zdjęć, przedstawiających uliczki praskiej starówki tonące w deszczowej szarzyźnie. Spróbujmy więc zrobić coś, by móc pochwalić się tymi fotkami w nieco szerszym gronie. Oto efekt, który będziemy chcieli osiągnąć:

praga01

Na początek – krok radykalny. Skoro pora jest deszczowa, a miasto w dużej części szare – zdecydujmy się więc na przedstawienie tematu na zdjęciach czarno-białych. O tym, jak zamienić kolorowe zdjęcie na dynamiczną i kontrastową czerń i biel pisałem już wcześniej (zobacz artykuł: Kilka słów o czerni i bieli), skorzystajmy więc z opisanej tam metody. Otwórzmy w Photoshopie wybrane zdjęcie i wybierzmy polecenie Image > Adjustments > Channel mixer.

bw02

Zaznaczając opcję „Monochrome” u dołu okna ustawiamy suwaki Green, Blue i Constant tak, by zwiększyć kontrast zdjęcia. W podanym przykładzie użyłem ustawień Green +110%, Blue -7%, Constant -7%, pozostawiając suwak Red bez zmian (+40%). Po bardziej szczegółowe wyjaśnienie strony technicznej tego zabiegu zapraszam do wspomnianego wcześniej artykułu.

praga02

W kolejnym etapie dodamy tzw. winietę – czyli ciemny gradient wokół kadru, który pozwoli nam nieco urozmaicić jednolitą połać nieba. Przy takim kadrze zdecydowałem się na użycie gradientu kołowego (Radial blur). Narzędzie dostępne jest po wybraniu przycisków oznaczonych na poniższym rysunku:

praga03

Tworzymy nową warstwę za pomocą skrótu klawiaturowego Ctrl+Shift+N. Na nowej warstwie generujemy następnie gradient od przezroczystości do koloru czarnego (kolory gradientu można zmienić w oknie, które pojawia się po kliknięciu szerokiego paska z gradientem widocznego w lewym górnym rogu zrzutu ekranu powyżej). Oto okno wyboru kolorów gradientu:

praga03a

Klikamy pozycję 1., abu przejść do ustawień przezroczystości i w polu Opacity ustawiamy 0% (czyli całkowitą przezroczystość). Jeżeli gradient kończy się innym kolorem, niż czarny, klikamy strzałkę oznaczoną numerem 3. i ustawiamy kolor czarny (#000000). W niektórych sytuacjach może być konieczne ustawienie koloru czarnego również po stronie przezroczystej – w przeciwnym wypadku uzyskamy gradient nie tylko przezroczystości, ale również koloru.

Na utworzonej wcześniej pustej warstwie  tworzymy gradient koloru klikając i przeciągając kursor mniej więcej tak, jak na poniższym zrzucie ekranu:

praga04

Następnie zmieniamy tryb przenikania warstwy na Overlay wybierając odpowiednią pozycję w palecie „Layers”. O tym, jak działa tryb Overlay pisałem już wcześniej - w skrócie rzecz ujmując, chodzi o rozjaśnienie i przyciemnienie odpowiednio jasnych i ciemnych partii obrazu (czyli zwiększenie kontrastu). Ponieważ utworzona przez nas wcześniej warstwa jest właściwie całkowicie przezroczysta w środku, zastosowany efekt będzie widoczny jedynie na krawędziach obrazu, co pozwoli na uzyskanie wrażenia winiety.

praga05

Niebo w wynikowym obrazie już się nieco urozmaiciło, jednak zależy nam na wzmocnieniu efektu. Zwiększymy zatem kontrast jeszcze bardziej, duplikując warstwę za pomocą skrótu klawiaturowego Ctrl+J. I… voilla!

praga06

Na sam koniec dodajmy fotografii jeszcze nieco unikalnego charakteru za pomocą lekko niebieskiej, surrealistycznej kolorystyki. W tym celu w palecie Layers wybieramy warstwę ze zdjęciem (w naszym przykładzie ta warstwa nazywa się „Background”) oraz otwieramy okno Image > Adjustments > Hue/Saturation. W kolejnym oknie zaznaczamy opcję Colorize u dołu ekranu oraz przesuwamy suwaki Hue (odcień) oraz Saturation (nasycenie) w taki sposób, by uzyskać pożądane zabarwienie. Ja zdecydowałem się na szaro-niebieskie oddcienie. W tym celu zmniejszyłem nasycenie oraz przesunąłem suwak z odcieniem tak, by wskazywał niebiesko-błękitny kolor:

praga07

Już niebawem na stronie pojawi się kilka zdjęć z Pragi :)

]]>
http://fototheka.pl/gdy-nie-dopisze-pogoda/feed/ 0
Biel w balansie http://fototheka.pl/biel-w-balansie/ http://fototheka.pl/biel-w-balansie/#comments Fri, 18 Jan 2013 10:25:59 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=225 Balans bieli to jedno z istotniejszych ustawień aparatu, które ma wpływ na kolorystykę zdjęcia i które może być trudno poprawić po zrobieniu zdjęcia. Zobacz, z czym to się je.

Nierzadko pewnie zdarzyło Ci się zrobić zdjęcie, którego kolorystyka znacznie odbiegała od tego, co widziały Twoje oczy w rzeczywistości, mniej więcej tak, jak na poniższym przykładzie. Widać wyraźnie, że lewe zdjęcie ma niebieskie zabarwienie (lub, używając bardziej fachowego słownictwa – niebieską dominantę).

balans01

Powodem takiego stanu rzeczy jest źle przeprowadzony (lub nie przeprowadzony wcale) balans bieli. Zobaczmy więc, jak można uniknąć takich błędów w przyszłości.

Przyczyną nieprawidłowego odzwierciedlenia kolorów jest cecha światła zwana temperaturą barwową. Temperatura owa różni się w zależności od źródła, z jakiego światło pochodzi, a także (choć w znacznie mniejszym stopniu) od odbić i rozproszeń, których światło doznaje po drodze do obiektywu. Bardzo często w mowie potocznej mówimy, że oświetlenie pochodzące od jarzeniówki jest „zimne” a słońce zlewało pokój „ciepłym”, jasnym światłem. Jeszcze w czasach fotografii analogowej zwrócono na te szczegóły uwagę i stosowano różne klisze światłoczułe do światła dziennego i do fotografii studyjnej. Dziś jednak fotografia cyfrowa pozwala na dostosowanie sposobu przetwarzania kolorów jednym przyciskiem w aparacie, także w tych prostszych modelach kompaktowych.

Warto więc przewertować instrukcję swojego aparatu w poszukiwaniu hasła związanego z balansem bieli, lub inaczej – trybem oświetlenia sceny. Nieskomplikowane modele będą oferowały kilka podstawowych trybów: automatyczny, światło dzienne, oświetlenie sztuczne żarowe lub jarzeniowe, albo światło lampy błyskowej. W dużej części przypadków aparat ustawiony w tryb automatyczny będzie w stanie poprawnie zidentyfikować rodzaj oświetlenia. W pewnych przypadkach automatyka może się pogubić. Szczególnie trudna jest sytuacja, gdy kadr oświetlony jest przez kilka źródeł o różnej temperaturze barwowej – wówczas z całą pewnością nie uda nam się poprawnie odwzorować kolorów w całym obszarze kadru (w fotografii studyjnej zaleca się nawet, by używać dokładnie tych samych żarówek we wszystkich lampach).

Jak poprawnie przeprowadzić balans bieli?

Nieprawidłowo przeprowadzony balans bieli najlepiej widać w tych obszarach zdjęcia, które w założeniu mają być białe (jak np. obrus albo talerz na pokazanym wyżej zdjęciu rogalika). Jeżeli po wykonaniu zdjęcia okaże się, że „biel nie jest biała”, wówczas zmieńmy tryb oświetlenia i powtórzmy zdjęcie. W niektórych aparatach dostępna może być też funkcja ręcznego poprawienia balansu bieli – do tego jednak warto znać zasady „sumowania barw”, lub przynajmniej mieć w pamięci poniższe rysunki:

balans02   balans02

Jeżeli biały kolor na zdjęciu ma niebieskie zabarwienie (czyli ustawiona została zbyt niska temperatura barwowa), należy dodać trochę „przeciwległego” koloru – w tym wypadku czerwieni. Balans kolorystyczny należy zawsze przeprowadzać na białym fragmencie kadru (może to być np. śnieg albo fragment ubioru modela), stąd zresztą nazwa – balans bieli.

A co, jeżeli na zdjęciu nie ma białych fragmentów? Wówczas warto mieć ze sobą białą kartkę, którą na potrzeby zdjęcia próbnego można umieścić w centralnym punkcie kadru pamiętając, że punkt ten powinien być oświetlony głównym światłem (nie przeprowadzajmy więc balansu bieli na kartce umieszczonej na przykład w cieniu drzewa, jeżeli główny temat zdjęcia będzie oświetlony pełnym słońcem, ponieważ światło odbite lub rozproszone może mieć inną temperaturę barwową, mimo, że również pochodzi od słońca).

]]>
http://fototheka.pl/biel-w-balansie/feed/ 0
Poprawa koloru i ostrości http://fototheka.pl/poprawa-koloru-i-ostrosc/ http://fototheka.pl/poprawa-koloru-i-ostrosc/#comments Fri, 11 Jan 2013 14:49:09 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=212 Dziś przedstawiam często stosowany przeze mnie sposób na szybką i jednoczesną poprawę nasycenia kolorów, ostrości i kontrastu zdjęcia. Efekt jest subtelny, ale moim zdaniem wnosi sporo do ogólnego wrażenia.

Na początek jeszcze kilka słów o tym, co sprawia, że jedno zdjęcie odbieramy jako ostre, a inne jako nieostre i rozmyte. Otóż największe znaczenie mają krawędzie występujące w obrazie, a więc miejsca, w który stykają się obszary o kontrastowych barwach. Dobrze widać to na poniższym przykładzie:

kontrast01

Lewe koło odbierane jest przez nasz mózg jako ostre, prawe natomiast jest rozmyte i wygląda tak, jakby ostrość została ustawiona niewłaściwie. Sekretem do osiągnięcia wysokiej ostrości jest więc zwiększenie kontrastu wokół istotnych krawędzi w obrazie. Najpopularniejszą metodą, która pozwala to osiągnąć jest tzw. metoda nieostrej maski (unsharp mask), szeroko dostępna w programach do obróbki zdjęć, a wywodząca się jeszcze z czasów fotografii analogowej i manipulowania negatywami w ciemni. W skrócie rzecz ujmując, metoda nieostrej maski prowadzi dokładnie do tego celu, który opisałem wcześniej – wynajduje krawędzie w obrazie i lokalnie zwiększa kontrast wokół nich. Zastanówmy się jednak, czy możemy podobny efekt uzyskać innymi sposobami, poprawiając jednocześnie inne elementy obrazu.

Zwiększanie kontrastu i poprawa kolorów jednocześnie

Zarówno Photoshop, jak i inne programy (takie jak np. darmowy GIMP) oferują użytkownikowi możliwość pracy na warstwach i zmianę sposobu przenikania tych warstw (blending mode). Przenikanie warstw należy rozumieć tu jako wpływ obrazu umieszczonego na górnej warstwie na obraz umieszczony na warstwach bezpośrednio pod nim. Dostępnych jest wiele  różnych rodzajów przenikania, które postaram się omówić przy innej okazji, dziś jednak skupimy się na trybie overlay.

W wynikowym obrazie powstałym przy użyciu przenikania w trybie overlay jasne elementy staną się jeszcze jaśniejsze, ciemne natomiast zostaną jeszcze bardziej przyciemnione. Uzyskamy w ten sposób głębszą czerń i bardziej jaskrawą biel. W poprzednim poradniku dotyczącym prawidłowej ekspozycji stwierdziliśmy, że przyciemnienie zdjęcia powoduje wrażenie „pogłębienia kolorów”. Wygląda więc na to, że przy pomocy przenikania overlay będziemy w stanie upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: po pierwsze – przyciemnimy ciemne i rozjaśnimy jasne (a więc doprowadzimy do zwiększenia kontrastu), a po drugie – dzięki przyciemnieniu intensywne barwy staną się jeszcze bardziej wyraziste i „czyste”.

Zróbmy więc tak:

1. Zaznaczmy warstwę z tłem i zduplikujmy ją naciskając ctrl+j.

kontrast02

2. Następnie podświetlamy nowoutworzoną warstwę (w tym wypadku o nazwie Layer 1) w palecie Layers tak, jak na rysunku powyżej i wybieramy polecenie Image > Adjustments > Channel Mixer. Z jego pomocą zamienimy warstwę na czarno białą, aby zachować informację jedynie o jasności obrazu, a nie o kolorach. Bez obaw – wynikowe zdjęcie będzie kolorowe.

bw02

3. Zaznaczamy opcję monochrome u dołu okna i ustawiamy parametry tak, by uzyskać obraz czarno biały o dużym kontraście. Nic nie szkodzi, jeżeli wyda nam się za ciemny – im ciemniejszy tym w zasadzie efekt będzie bardziej wyrazisty. Jeżeli nie wiesz, od jakich parametrów zacząć, spróbuj skopiować poniższe ustawienia, a następnie zobacz, czy uda Ci się je zoptymalizować w zbliżonym zakresie. Każde zdjęcie jest bowiem inne i zazwyczaj będzie wymagać indywidualnych ustawień. Ja zaczynam zawsze od mocnego prześwietlenia zdjęcia przez podciągnięcie suwaka „Green”, następnie odrobinę przyciemniam zmniejszając udział składowej „Blue” i resztę poprawiam obniżając wartość suwaka „Constant”.

kontrast03

4. Pora na magię – zmieniamy blending mode warstwy Layer 1 na Overlay i redukujemy Opacity do 15-25%, w zależności od indywidualnych preferencji.

kontrast04

5. Voila! Efekt końcowy widoczny jest poniżej po prawej stronie.

kontrast05

 

]]>
http://fototheka.pl/poprawa-koloru-i-ostrosc/feed/ 0
Prawidłowe doświetlenie http://fototheka.pl/prawidlowe-doswietlenie/ http://fototheka.pl/prawidlowe-doswietlenie/#comments Fri, 04 Jan 2013 14:30:02 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=200 Naciskając spust migawki warto pamiętać, że o jakości zdjęcia decyduje nie tylko tematyka i kompozycja, ale istotne są również szczegóły techniczne, takie jak głębia ostrości, balans bieli, czy prawidłowa ekspozycja. Dziś zajmiemy się tą ostatnią.

Pod pojęciem prawidłowej ekspozycji rozumiemy najczęściej dobre odzwierciedlenie szczegółów zarówno w ciemnych, jak i jasnych partiach obrazu. Dobrze widać to na poniższym przykładzie zdjęcia przedstawiającego fragment pól herbacianych na Sri Lance.

ekspoyzcja1

Zdjęcie po lewej ma wprawdzie intensywniejszą kolorystykę, jednak najciemniejsze jego obszary (np. zacienione strony krzewów herbacianych) zlewają się w jedną, idealnie czarną plamę. A przecież, jak widać po prawej stronie, w cieniu krzewów na brązowej ziemi znajdują się jeszcze np. kamienie, które całkowicie zniknęły na zdjęciu po lewej. Lewa fotografia nie jest zatem dobra pod względem technicznym mimo, że w pierwszym odruchu bardziej przyciąga wzrok, ze względu na intensywność (nasycenie) kolorów. Nasycenie można jednak w bardzo prosty sposób poprawić w programie graficznym i nie powinniśmy ulegać pokusie przyciemniania zdjęć w tym właśnie celu. Jeżeli nasz aparat zapisuje obrazy w formacie jpg, to utraconych szczegółów fotografii nie da się odzyskać z pliku, jaki zostanie zapisany na karcie pamięci aparatu. Nawet, jeśli mamy do dyspozycji najbardziej zaawansowane narzędzia do obróbki graficznej, takie jak Photoshop.

Na poniższej ilustracji sytuacja jest z kolei przeciwna – tracimy szczegóły w najjaśniejszych obszarach zdjęcia, lub, używając fachowej terminologii – zdjęcie jest prześwietlone.

ekspoyzcja2

Jak sprawdzić prawidłowość ekspozycji od razu po zrobieniu zdjęcia?

Z pomocą przychodzi nam histogram, dostępny coraz częściej także w prostszych aparatach kompaktowych. Histogram to nic innego, jak wykres słupkowy obrazujący informację o tym, ile jest punktów o danej jasności w całym obrazie.  Oto przykład histogramu (tutaj akurat wyświetlonego w Photoshopie za pomocą narzędzia Image > Adjustments > Levels):

ekspoyzcja3

Na osi poziomej oznaczonych jest 255 poziomów jasności (zero reprezentuje w tym wypadku kolor czarny, 255 biały), wysokość słupków (które w większości przypadków zlewają się ze sobą tworząc jeden kształt, jak to widać powyżej) odpowiada ilości pikseli o danej jasności w oglądanym obrazie. W powyższym przykładzie histogram ma prawidłowy kształt, o czym świadczą między innymi te główne cechy:

  • histogram opada ku brzegom – bardzo mało jest punktów idealnie czarnych (tych odpowiadających zeru na osi poziomej) oraz idealnie białych (255 na osi poziomej)
  • histogram zajmuje cały przedział pomiędzy zerem a 255 na osi poziomej - oznacza to, że, mówiąc w skrócie wykorzystaliśmy do maksimum możliwości aparatu i nie straciliśmy zbyt wielu szczegółów ani w zakresie ciemnych tonów, ani w zakresie tonów jasnych.

Przyjrzyjmy się zatem jeszcze histogramom zdjęć z wcześniejszych przykładów. Oto histogram zdjęcia niedoświetlonego:

ekspoyzcja4

Zajmuje wprawdzie, tak jak poprzedni, cały zakres tonalny od 0 do 255, jednak widać wyraźnie, że jest „obcięty” z lewej strony, od strony zera. To oznacza, że nie udało się zapisać wszystkich szczegółów w najciemniejszych miejscach i powinniśmy dokonać korekty ekspozycji, np. o +0,3 EV, choć w tym wypadku, gdy histogram na brzegu wyraźnie zmierza ku górze,taka wartość może być niewystarczająca.

Analogicznie wygląda sytuacja w przypadku histogramu zdjęcia prześwietlonego, choć tutaj korekta będzie wymagała ustawienia ujemnej wartości, np. -0.3 EV:

ekspoyzcja5

Nie w każdych warunkach uda się jednak „zapełnić” całą szerokość histogramu. Tutaj przychodzą z pomocą narzędzia obróbki graficznej, w którym możemy ten histogram „rozciągnąć”, co powinno poprawić kontrast i kolorystykę zdjęcia. Należy jednak pamiętać, że w przypadku skompresowanych obrazów (a z takimi mamy do czynienia, jeżeli nasz aparat zapisuje zrobione zdjęcia w postaci plików jpg) takie rozciągnięcie histogramu nie spowoduje pojawienia się dodatkowych szczegółów obrazu w głębokich cieniach i silnie oświetlonych partiach fotografii. Zabieg ten ma na celu jedynie pogłębienie czerni i rozjaśnienie bieli.

 

 

]]>
http://fototheka.pl/prawidlowe-doswietlenie/feed/ 0
Kilka słów o czerni i bieli http://fototheka.pl/kilka-slow-o-czerni-i-bieli/ http://fototheka.pl/kilka-slow-o-czerni-i-bieli/#comments Thu, 27 Dec 2012 08:56:08 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=188 Oto dwa czarno-białe zdjęcia z identycznym kadrem. Zdjęcie po lewej jest „płaskie” i mało kontrastowe, brakuje na nim intensywnej czerni i bieli. Po prawej natomiast kontrast jest większy, dzięki czemu zdjęcie zyskuje na dynamice. Jak to osiągnąć?

bw01

Ten poradnik jest dobrym pretekstem, by przed rozpoczęciem przygody z fotografią i obróbką zdjęć poznać kilka faktów dotyczących sposobu, w jaki oko ludzkie „przetwarza” docierający do niego obraz. Nie zamierzam tutaj zanudzać szczegółami technicznymi, omówimy jedynie kilka podstawowych zagadnień, które pozwolą na bardziej świadome manipulowanie obrazem.

Jak rozróżniamy kolory?

Jak być może pamiętacie z lekcji biologii, w siatkówce ludzkiego oka znajdują się dwa rodzaje „czujników” – pręciki i czopki. Te pierwsze odpowiadają za postrzeganie kształtów i ruchu, drugie natomiast umożliwiają widzenie kolorów. Pręcików jest dużo więcej niż czopków, dlatego też w ciemności dostrzegamy głównie kształty, a słaba wrażliwość oka na kolory znalazła wyraz w powiedzeniu, że „nocą wszystkie koty są czarne”. Jest w tym sporo racji, bo choć nie jesteśmy w stanie określić umaszczenia, nasz mózg bezbłędnie interpretuje sylwetkę i wiemy, że widzimy kota. Podobnie jest w przypadku zdjęć pozbawionych informacji o kolorach, a więc czarno-białych. Takie zdjęcia są jedynie zapisem informacji o jasności poszczególnych punktów w obrazie i to wystarcza, by nasz mózg rozpoznał na zdjęciu powyżej karuzelę nad morzem.

A jak odtwarzamy obrazy na ekranie komputera?

Tu sprawa nieco bardziej się komplikuje. Każdy piksel widoczny na ekranie zapisany jest bowiem jako suma trzech składowych (zwanych kanałami): czerwonej (R), zielonej (G) i niebieskiej (B), odpowiadającym trzem rodzajom czopków, w jakie wyposażone są nasze oczy. Pojedynczy piksel reprezentowany jest zatem jako ciąg trzech liczb, proporcjonalnych do „natężenia” poszczególnych barw. Kolory pośrednie powstają przez mieszanie, w szczególności kolor biały jest sumą wszystkich składowych R, G, B. Zamiana obrazu na czarno-biały odbywa się zatem poprzez pozostawienie informacji jedynie o jasności danego piksela – wówczas na wszystkich trzech kanałach zapisana jest ta sama wartość. Zamiana wydaje się więc technicznie prosta – nie jest wszakże problemem „zgubienie” części informacji na przykład poprzez zapis maksymalnej wartości spośród R, G i B na wszystkich kanałach. Kłopot jednak w tym, że czopki ludzkiego oka nie są jednakowo wrażliwe na wszystkie barwy (najwięcej mamy receptorów reagujących na światło zielone, najmniej na niebieskie), co należy uwzględnić przy desaturacji. W przeciwnym razie obraz będzie wydawał się nienaturalny. Kluczem do uzyskania dużego kontrastu w obrazie czarno-białym jest zatem modyfikacja proporcji, w jakich pobierana jest informacja z każdego z kanałów R, G, B. Standardowe funkcje wbudowane w programy graficzne ustawiają te proporcje zazwyczaj jako około 60% dla koloru zielonego, około 30% czerwonego i około 10% niebieskiego. W dalszej części artykułu znajdziemy sposób, by te wartości zmienić.

Jak uzyskać obraz czarno biały o dużej dynamice?

Alternatywą dla photoshop’owych funkcji „Desaturate” lub „Grayscale”, które tworzą „płaskie”, czarno-białe obrazy (takie, jak ten w powyższym przykładzie po lewej stronie), jest narzędzie „Channel mixer” (mieszanie kanałów) dostępne w menu Image > Adjustments > Channel Mixer.

bw02

Pozwala ono na wspomnianą wcześniej zmianę proporcji, w jakich pobierane są informacje z kanałów R, G i B. W oknie, które się pojawi zaznaczamy u dołu opcję „Monochrome”, by utracić informację o kolorach oraz ustawiamy suwaki tak, by uzyskać zadowalający efekt. Z mojego doświadczenia wynika, że ciekawe efekty uzyskuje się zmieniając silnie proporcje między kanałem zielonym a niebieskim, oraz przyciemniając jednocześnie obraz za pomocą suwaka „Constant” (jak na obrazku poniżej), choć oczywiście jest to sprawa indywidualnych preferencji. Zachęcam zatem do eksperymentów.

bw03

Jeszcze jedna uwaga odnośnie pozycji „Total”. Jeżeli, tak jak na obrazku powyżej, pojawi się przy niej wykrzyknik, oznacza to, że proporcje są ustawione tak, że suma przekracza 100%. To oczywiście jest możliwe z technicznego punktu widzenia, należy jednak zwrócić uwagę, że na zdjęciu pojawią się przepalenia (czyli utracimy szczegóły w jasnych częściach obrazu). Podobnie, zbyt niska wartość „Total” będzie skutkować niedoświetleniem zdjęcia.

]]>
http://fototheka.pl/kilka-slow-o-czerni-i-bieli/feed/ 0
Święta nadchodzą… http://fototheka.pl/swieta-nadchodza/ http://fototheka.pl/swieta-nadchodza/#comments Sun, 23 Dec 2012 07:12:34 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=180 … i z tej okazji chcę życzyć wszystkim odpoczynku w rodzinnym gronie, chwili refleksji i wspomnień oraz wielu powodów do uśmiechu. Aby zaś uczynić zadość fotograficznej stronie bloga, zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć o tematyce świątecznej.

Poniższe zdjęcia powstały w domowym, prowizorycznym studio.

 

]]>
http://fototheka.pl/swieta-nadchodza/feed/ 0
Nowa wersja strony! http://fototheka.pl/nowa-wersja-strony/ http://fototheka.pl/nowa-wersja-strony/#comments Fri, 21 Dec 2012 21:45:57 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=177 Dziś ruszyła nowa wersja strony Fototheka.pl. W założeniu ma być to blog inspirujący do podróżowania i szlifowania fotograficznego warsztatu. Postaram się zatem dzielić nie tylko zdjęciami, ale wskazówkami z dziedziny fotografii.

Założenie dość ambitne, ale mam nadzieję, że uda się podołać :) Pokażę Wam nie tylko ciekawe miejsca w bliskim i dalekim świecie, ale także spróbuję sprawić, by Wasze zdjęcia z wakacji wskoczyły na wyższy poziom. Oprócz aparatu i dobrych chęci, do niektórych porad potrzebne też będzie oprogramowanie przeznaczone do edycji zdjęć.

Serdecznie zapraszam do regularnego zaglądania!

 

]]>
http://fototheka.pl/nowa-wersja-strony/feed/ 0
Na północ! http://fototheka.pl/na-polnoc/ http://fototheka.pl/na-polnoc/#comments Fri, 13 Jan 2012 20:16:12 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=171 Zdjęcia z północy miały pojawić się tutaj tuż po powrocie, czyli w sierpniu ubiegłego roku, ale lepiej późno, niż wcale :) Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że część zdjęć była już wcześniej dostępna na blogu: http://napolnoc.fototheka.pl.

Nie wiedzieliśmy dokąd uda nam się dojechać – przed wyjazdem zaplanowanym na 13 lipca wykupiliśmy w zasadzie tylko prom powrotny z Karlskrony do Gdyni na 3 sierpnia 2011, oraz trzy noclegi w Oslo i Goteborgu. Założyliśmy, że w Oslo pojawmy się 31 lipca i  wyruszyliśmy w kierunku Litwy. Chcieliśmy objechać dookoła Bałtyk, jednak zakładaliśmy też możliwość przeprawienia się promem między Finlandią a Szwecją w razie, gdyby czas nas naglił.

Udało się! W czasie trzech tygodni na przełomie lipca i sierpnia 2011 odbyliśmy z narzeczoną podróż skodą fabią w nieznane. Pokonaliśmy 9100 km, przejeżdżając przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, Norwegię i Szwecję. Dotarliśmy na kraniec Europy, przeżyliśmy dzień polarny, byliśmy pod lodowcem, widzieliśmy wieloryby i renifery, ściskaliśmy rękę Mikołajowi… Jako, że w Skandynawii jedną z wygodniejszych i zdecydowanie najtańszą opcją noclegową jest kemping – nocowaliśmy głównie pod namiotem, który zabraliśmy ze sobą. Dzięki temu nie musieliśmy spieszyć się, by dotrzeć na czas do kolejnego miasta ani szukać w nim hotelu. Czas stał się naszym sprzymierzeńcem w docieraniu na kraniec Europy. Szczerze polecamy tę formę zwiedzania, zwłaszcza tamtego rejonu świata, gdzie ze znalezieniem miejsca dobrego do rozbicia namiotu nie ma najmniejszego problemu.

Jeżeli dodatkowo zabierze się z Polski lodówkę turystyczną pełną zapasów oraz palnik gazowy – wtedy głównym wydatkiem staje się właściwie tylko benzyna. Podróż prawie za jeden uśmiech – prawie, ponieważ w Skandynawii ceny paliw sięgają astronomicznych poziomów. Gdy opuszczaliśmy Polskę litr paliwa bezołowiowego 95 kosztował około 5,20 zł/litr, natomiast na dalekiej północy Norwegii nierzadko zdarzało nam się płacić w przeliczeniu niemal 8,5 zł/litr! Zadziwiające zważywszy, że norwescy potomkowie Wikingów przecież „śpią na ropie”. We wszystkich mijanych po drodze krajach poza Estonią benzyna kosztowała tyle samo, lub (dużo) więcej niż w Polsce. W Estonii natomiast średnie ceny paliwa były o około 50 gr niższe, niż u nas.

Więcej informacji na temat naszej podróży (zarówno tych praktycznych, jak i relację dzień po dniu) można znaleźć na stronie http://napolnoc.fototheka.pl.

]]>
http://fototheka.pl/na-polnoc/feed/ 0
Brazylia http://fototheka.pl/brazylia/ http://fototheka.pl/brazylia/#comments Sat, 23 Apr 2011 17:42:33 +0000 admin http://fototheka.pl/?p=164 Wydawało mi się, że nic nie jest w stanie przebić podróży koleją do Chin, trzeba jednak przyznać otwarcie, że trzy tygodnie spędzone w Brazylii można śmiało nazwać wakacjami życia. Przynajmniej tego dotychczasowego.

Sao Paolo, Manaus, amazońska dżungla, Salwador, tropikalna wyspa Fernando de Noronha i Rio de Janeiro – Brazylia to kraj pełen kontrastów, kolorów i niesamowitej przyrody. Przez sześć dni spędzonych w buszu można było na własne oczy zobaczyć zwierzęta znane dotąd tylko z seriali przyrodniczych na BBC. Niektóre z nich były dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Naszymi przewodnikami po buszu byli Rambo i Tarif. Ten pierwszy – na oko już dobrze po 60-tce – już na samym początku sprawia wrażenie człowieka nie do zdarcia. Widać, że do dżungli wybiera się co najmniej tak, jak my do supermarketu – minimum dwa razy w tygodniu. Tarif jest z kolei młodszy od nas, pochodzi z Arabii Saudyjskiej i doskonale mówi po angielsku. Kiedyś przyjechał zobaczyć dżunglę i pozostał w Manaus, pracując jako przewodnik. Obaj wyglądali tak, jakby właśnie wybierali się do piekarni po bułki. Zapomnijcie o strojach rodem z Indiany Jonesa albo „Survivor man”. Prawdziwi twardziele chodzą po dżungli w klapkach. Czasami nawet bez nich. Nie sztuką jest bowiem nie dać ugryźć się tarantuli – sztuką jest dać się ugryźć i znieść to z godnością.

My jednak przed wyjazdem z Polski zakupiliśmy ciężkie „traktory”.

Przeczytaj też na obszerną relację z mojej podróży do Brazylii na własną rękę i przenieś się w odległe zakątki świata.

W pierwszych dniach po powrocie do Europy spotkaliśmy się ponownie w naszym ulubionym pubie. Zgodnie stwierdziliśmy, że trzy tygodnie między szóstym a dwudziestym ósmym sierpnia 2010 były najlepszymi wakacjami naszego dotychczasowego życia. Gdy znajomi pytali, co utkwiło nam w pamięci najbardziej, ciężko było się zdecydować. Każdy dzień spędzony w tak egzotycznym dla nas kraju i w tak egzotycznych warunkach był dla nas wyjątkowy, niezależnie od tego, czy leżeliśmy w hamaku pośrodku amazońskiej dżungli opędzając się od komarów, czy nurkowaliśmy w przejrzystej wodzie na Fernando de Noronha, czy zwiedzaliśmy Rio w słonecznym skwarze. Warto jednak pamiętać, że Brazylia to nie tylko piłka nożna, rajskie widoki, dzika przyroda i modernistyczna architektura Oscara Niemayera, a wielkie, olśniewające latynoską atmosferą metropolie mają też swoje drugie, mroczne oblicze.

]]>
http://fototheka.pl/brazylia/feed/ 0